Uwaga na spadające misie!
Jeśli wierzyć skłonnym do żartów Australijczykom, misie koala spadają z drzew wprost na głowy turystów. Tymczasem równie nieoczekiwanie spadł na nas pomysł podróży do Australii Zachodniej i zaowocował konkretnym planem spełnionych marzeń o bezkresnej przestrzeni, surowych kanionach wydrążonych w czerwonej ziemi, rzekach kryjących złoto i krokodyle czy amarantowych skałach na Cape Leveque wpadających wprost w turkusową otchłań oceanu. Przyśniła nam się podróż życia do miejsca gdzie wszystko jest inaczej, bo do góry nogami.
Ruszamy 7 maja z Adelajdy w kierunku północnym. Przed nami ponad 3000 km drogi do Kimberley przez australijski outback, później eksploracja najbardziej pierwotnych i dzikich zakątków północno-zachodniego rejonu Australii.